Wezwania do zapłaty „wymaganej opłaty fakultatywnej” nie słabną. Przedsiębiorcy, zwłaszcza ci początkujący, masowo otrzymują pisma od licznych „rejestrów” nakłaniających do zapłaty za wpis. Niestety, duża część firm nabiera się i płaci…

O problemie pisałem na AkademiaInternetu.pl już kilkukrotnie:

Mechanizm jest prosty: internetowe cwaniaki pozyskują dane firm m.in. z CEiDG, a następnie przesyłają pismo wzywające do uiszczenia mniejszej lub większej opłaty za wpis do ich rejestru.

Urzędowa forma, pieczątki, podstawy prawne, oficjalny język… Wszystko to sprawia, że ofiarami padają najczęściej właściciele nowo założonych firm – rozpoczynając działalność gospodarczą, są przytłoczeni ilością formalności i kolejne pismo urzędowe z wymogiem spełnienia dodatkowych warunków często traktują z automatu.

Tymczasem tego rodzaju pisma to wyłącznie „udawacze” oficjalnych wezwań, a ich autorzy liczą na naiwność odbiorców. Co ciekawe – wezwania wysyłane bywają nawet do firm… zlikwidowanych 20 lat temu!

Kiedy opisywałem problem w poprzednich latach, część z Was przesłała mi informację, że dzięki tym ostrzeżeniom udało się uniknąć wpadki i straty pieniędzy. Kilka osób pożaliło mi się też, że niestety ostrzeżenia przyszły za późno, bo już zapłaciły… Rozgorzała także dyskusja (m.in. na Facebooku), że poza wzajemnym przestrzeganiem się, przedsiębiorcy nie bardzo mają jak walczyć z tym procederem.

A jednak – mamy przełom: 78-letni przedsiębiorca, który zamknął firmę pod koniec lat 90. (!) i w 2016 r. otrzymał „wymóg uregulowania fakultatywnej opłaty”, natychmiast złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 286 kodeksu karnego (wyłudzenie). Prokuratura początkowo umorzyła postępowanie, jednak po kilkunastu miesiącach wznowiła je i skierowała sprawę do zbiorowego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku, która prowadzi zintensyfikowaną akcję przeciwko oszukańczym rejestrom:

Sprawa trwa. Korzystne rozstrzygnięcie przez prokuraturę otworzy poszkodowanym drogę do ubiegania się od oszustów odszkodowania na drodze sądowej. Najważniejsze tylko, aby nie ignorować takich patologii, lecz reagować i ścigać naciągaczy.

 

PS Przeczytałeś? Podaj dalej – ta informacja uchroni wielu Twoich znajomych przed podobnymi atakami.

Maciej Dutko

Maciej Dutko

przedsiębiorca, Certyfikowany Wykładowca Allegro, autor kilkunastu książek, w tym bestsellerów „Targuj się! Zen negocjacji”, „Efekt tygrysa”, „E-biznes. Poradnik praktyka”. Pomysłodawca i współautor kultowej „Biblii e-biznesu” – najważniejszej książki w branży e-commerce w Polsce.

Wykładowca w kilkunastu uczelniach biznesowych w całym kraju (studia podyplomowe i MBA). Twórca autorskiego szkolenia „E-biznes do Kwadratu”. Felietonista Onet.pl oraz „Magazynu Sprzedawców Internetowych Mensis.pl„, gościnnie piszący również dla magazynu „Online Marketing Poland”. Karierę rozpoczynał jako redaktor elektronicznych serwisów informacyjnych w TVP Wrocław.

Właściciel Grupy Dutkon.pl; w jej skład wchodzą m.in.: AkademiaInternetu.pl (blog i szkolenia dla e-biznesu), Audite.pl (poprawa skuteczności sprzedażowej ofert), Korekto.pl (firma edytorska), e-sklep RepublikaWiedzy.pl.

Przez serwis WhitePress.pl uznany za jedną ze 100 najbardziej inspirujących osób polskiej branży interaktywnej.

Zobacz wszystkie wpisy

2 komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Osobiście jestem sceptyczny co do efektywnej walki z tym procederem. Prawda jest taka, że ściganie naciągaczy jest tak mozolne i nieefektywne, że zanim dopadną jedną firmę powstanie kilka kolejnych. Poza tym wątpliwe aby udało się skutecznie dochodzić odszkodowań w sytuacji, kiedy nadawcą listów jest sp. z o.o. Nie ma obecnie mechanizmów pozwalających szybko blokować działalność takich firm (np. uniemożliwiając wypłatę środków do czasu wyjaśnienia). Efekt tego będzie taki, że rejestr, który będzie ciągany po sądach nie będzie miał majątku a skazany zostanie słup.

    Ten sam model naciągania występuje przy okazji rejestrowania znaków towarowych. Każdy kto dokona zgłoszenia od razu dostaje pisma wzywające do zapłaty za publikację informacji o zgłoszeniu w Rejestrze…. Tutaj skany takich pism: https://znakitowarowe-blog.pl/przeczytaj-jezeli-chcesz-stracic-swoich-pieniedzy/

    Nadal najskuteczniejszym sposobem jest prewencja i informowanie o niebezpieczeństwie.

    Pozdrawiam

    • Zgadzam się, Mikołaj – informowanie i higiena mózgowa są zawsze skuteczniejsze niż ewentualna późniejsza walka:). Dlatego informujmy, ostrzegajmy, alarmujmy. Acz kiedy już szkodniki grasują, trzeba walczyć.

Maciej Dutko

Maciej Dutko

przedsiębiorca, Certyfikowany Wykładowca Allegro, autor kilkunastu książek, w tym bestsellerów „Targuj się! Zen negocjacji”, „Efekt tygrysa”, „E-biznes. Poradnik praktyka”. Pomysłodawca i współautor kultowej „Biblii e-biznesu” – najważniejszej książki w branży e-commerce w Polsce.

Moje książki i szkolenia

„E-biznes do Kwadratu” 18 h. szkolenia wideo!

E-biznes do Kwadratu "Biblia e-biznesu 2" - w bonusie!

Reklama

Oscar Czytelników dla „Biblii e-biznesu 2”!

Najlepsza Książka Roku
oraz nr 1 w kategorii "Biznes IT" Biblia e-biznesu 2

Popraw się i sprzedawaj skuteczniej!

Audyt ofert Allegro i stron WWW:


Usługi edytorskie:

Subscribe to our newsletter

 

Subscribe to our newsletter

 
E-biznes do Kwadratu - Program 500-
Kultowe szkolenie dla e-sprzedawców "E-biznes do Kwadratu"
• 18,5 godzin wideo,
• 33 proste techniki na zwiększenie sprzedaży,
• 42 przystępne moduły tematyczne,
• 286 konkretnych wytycznych,
• 792 pouczające kejsy,
• ponad 1300 audytów ofert e-sprzedażowych,
• nawet 100-krotne wzrosty sprzedaży!
• 10 tys. przeszkolonych e-sprzedawców!
• teraz: w "Programie 500-" :)

Zamów dziś i zdobądź dodatkowo
"Biblię e-biznesu 2" (wart. 129 zł)!