• Akademia Internetu
  • Negocjuj skutecznie w każdej sytuacji!
  • Personal branding dla początkujących (i nie tylko)
  • Szkolenia
  • Maciej Dutko
  • Słownik Dutkonia
  • Kontakt
  • Reklama na AI
  • Sklep
  • Biblioteka E-Biznesu
  • ^

    Operacja „(D)efekt tygrysa” – bezpłatna wymiana wadliwych egzemplarzy

     08.11.2014    branding, personal branding

    Czytelnicy „Efektu tygrysa”, którzy zamówili książkę przed 20 października 2014, otrzymali egzemplarze z defektami. W związku z tym uruchamiam akcję bezpłatnej wymiany wszystkich wadliwych książek, które do Was dotarły. Oto szczegóły operacji:

     

    Wyjaśnienie: pierwszy nakład „Efektu tygrysa”, który został wydrukowany w lipcu, obarczony był wadami poligraficznymi, o których za chwilę. Już w dniu otrzymania od drukarni pierwszego nakładu (25.07.2014) przekazałem wykonawcy informację o poważnej niezgodności książek z zamówieniem i zauważonych błędach.

    Mimo trwającego od ponad 3 miesięcy sporu, wykonawca uchyla się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady produkcyjne, w związku z czym wszczęta została wobec niego procedura prawna – postępowanie sądowe ustali, czy i w jakim stopniu odpowie za popełnione błędy.

    Jak wiecie, produkcja „Efektu tygrysa” była możliwa dzięki wsparciu, jakie projekt ten uzyskał w serwisie PolakPotrafi.pl (zobacz projekt). Zgodnie z informacją, jaką otrzymały osoby udzielające wsparcia i zamawiające książkę w przedsprzedaży, miała ona trafić do nich ok. 24-26 lipca (termin ten został podany po ustaleniach z ww. wykonawcą).

    18 lipca (czyli już po zakończeniu ww. projektu i sfinansowaniu produkcji przez internautów) wykonawca poinformował, że nie dotrzyma wcześniej ustalonego terminu. Spowodowało to konieczność opóźnienia wysyłki książek i przesunięcie terminu (za co przepraszałem ponad 200 osób zaangażowanych w projekt). Sytuacja ta była dla mnie niezwykle przykra i niezręczna, ponieważ podważała mój profesjonalizm zwłaszcza w kontekście tematyki, jakiej dotyczy książka „Efekt tygrysa” (budowa profesjonalnego i wiarygodnego wizerunku).

    Mój wizerunek jako autora i wydawcy książki został poddany kolejnej ciężkiej próbie, kiedy 25 lipca okazało się, że dostarczone przez wykonawcę egzemplarze posiadają szereg wad, dyskwalifikujących książkę z grona produktów profesjonalnych. Elementy, które nie zostały wykonane zgodnie z umową, to:

    • Niedotrzymanie (o ok. tygodnia) terminu – co zaważyło na opóźnieniu w dostawie książek dla pierwszych Czytelników, a także opóźnieniu rozmów z dystrybutorami hurtowymi.
    • Niezgodność formatu książki – publikacja na etapie składu została skomponowana bardzo starannie, a wykonawca otrzymał ścisłe wytyczne co do jej formatu; mimo zaakceptowania tych wytycznych, nie wywiązał się z umowy, zaburzając format książki o blisko 1 cm (książka została więc przycięta na wysokość o niemal 4%, co zaburzyło harmonię wewnętrznej kompozycji, a także spowodowało niedopuszczalne przycięcie niektórych elementów wizualnych i tekstowych).
    • Druk obrazów (grafika) w bardzo niskiej jakości – wykonawca zgodnie z ustaleniami miał zweryfikować jakość dostarczonych do druku plików; mimo iż drukarnia zwróciła mu uwagę na konieczność poprawy obrazów o zbyt niskiej rozdzielczości, wykonawca zignorował ten sygnał i bez porozumienia ze mną, jako wydawcą, podjął decyzję o skierowaniu materiału do druku, co skutkowało wydrukiem książki w niskiej jakości.
    • Część nakładu (ok. 15%) zawierała dodatkowe defekty – okładkę wykonaną na papierze o bardzo niskiej gramaturze (co dramatycznie obniża trwałość książki), a nieliczne egzemplarze zawierały też niezadrukowane strony.

    Ponadto doszło do nieprawidłowości formalnych:

    • Wbrew ustaleniom, wg których wykonawca miał wyprodukować najpierw 1000, a dopiero później pozostałe 3000 egzemplarzy, drukarnia wyprodukowała od razu cały nakład (co uniemożliwiło wstrzymanie druku po pierwszych wadliwych egzemplarzach).
    • Wykonawca naliczył też zawyżoną stawkę podatku VAT, co oznaczało dla mnie, jako dla wydawcy książki, kolejną stratę w wysokości 18% w różnicy podatku. Powyższej różnicy, mimo obowiązku prawno-księgowego, wykonawca nie zwrócił, mimo iż pierwotnie się do tego zobowiązał.

     

    25 lipca, po otrzymaniu pierwotnego nakładu, zostałem postawiony w bardzo przykrej sytuacji i musiałem podjąć trudną decyzję. Pierwsza opcja: zerwać dane Czytelnikom i dystrybutorom hurtowym słowo i przesunąć dostawę książek do czasu otrzymania nowego, poprawionego nakładu (co nastąpiło dopiero 20 października – oznaczałoby więc niemal 3-miesięczne opóźnienie). Opcja druga: trzymać się ustalonych terminów i wysłać egzemplarze z wadami.

     

    Uznałem że:

    • Treść książki (a więc jej najważniejszy i najcenniejszy element) został zachowany, zatem swoje główne zadanie książka nawet w tak zdefektowanej formie będzie spełniała. Zdecydowałem więc rozpocząć wysyłkę zgodnie z wcześniejszymi informacjami, jakie otrzymali Czytelnicy.
    • Jednocześnie zapadła bezwzględna decyzja, że wykonany musi zostać nowy nakład, a wadliwe egzemplarze z czasem zostaną bezpłatnie wymienione. W związku z tym, że wykonawca pierwszego nakładu w najmniejszym stopniu nie poczuwał się do odpowiedzialności i poprawienia usługi, rozpoczął się proces wyboru nowego wykonawcy i wykonania nowego nakładu. Drukarnia Interak, która podjęła się zadania, wykonała je terminowo i zgodnie z wszelkimi ustaleniami, dzięki czemu 20 października (dopiero…) świat ujrzał prawidłowe egzemplarze.
    • Decyzja o wysyłce egzemplarzy z pierwotnego nakładu dotyczyła tylko odbiorców indywidualnych (z których większość opłaciła książkę w przedsprzedaży lub zamówiła ją innymi kanałami). Postanowiłem natomiast, że do czasu otrzymania książek wolnych od wad, wstrzymam dystrybucję hurtową, która rozpoczęła się dopiero z końcem października.

     

    Przeprosiny: wszystkich moich Czytelników, którzy otrzymali zdefektowane egzemplarze, przepraszam za niedostateczną jakość książek z pierwszego „miotu”, których jednostkowa cena (39 zł) odpowiada egzemplarzom o najwyższej jakości wykonania. Z licznych komentarzy i e-maili, jakie otrzymuję, wiem że – mimo wszystko – „Efekt tygrysa” dostarczył Wam oczekiwanej wiedzy i wartościowych porad, jednak wielu Czytelników wytknęło mi, że tak niestarannie wykonana produkcja nijak się ma do promowanej w książce idei profesjonalnego i rzetelnego wizerunku własnego.

    Zgadzam się z tymi zarzutami w pełni i rozpoczynam akcję bezpłatnej wymiany zdefektowanych egzemplarzy na nowe, pełnowartościowe.

     

    Jak sprawdzić, czy Twój egzemplarz kwalifikuje się do wymiany?

    Po pierwsze: sprawdź format. Jeśli książka ma na wysokość 210 mm to znak, że posiadasz egzemplarz już z nowego, prawidłowego nakładu. Jeśli jednak rozmiar na wysokość to ok. 202 mm, posiadasz niechlubnego „czarnego kruka” z pierwszej tury.

    defekt1

    Po lewej: „Tygrys” wadliwy. Po prawej: prawidłowy.

     

    Po drugie: sprawdź jakość wydruku. Otwórz książkę na dowolnej stronie z grafiką (poniżej przykład ze str. 111). Jeśli jakość obrazu jest słaba (jak w przykładzie po lewej stronie), książka pochodzi z pierwszego, wadliwego nakładu:

    defekt2

    Na zdjęciu – autor, którego wizerunek ucierpiał także dosłownie…

    Jak wymienić egzemplarz na prawidłowy?

    Część osób, które posiadają książkę o obniżonej jakości, deklarowała, że pomniejszony format czy słabej jakości obrazy nie wpłynęły na ich pozytywny odbiór treści i nie czują potrzeby wymiany egzemplarzy. Niemniej wszystkich Państwa, dla których również jakość obrazów oraz wewnętrzna harmonia układu typograficznego ma znaczenie, zapraszam do bezpłatnej wymiany książek na egzemplarze z drugiego nakładu (treść książki nie uległa zmianie).

    Aby wymienić posiadaną wadliwą książkę, proszę o kontakt: dutkon@dutkon.pl (tytuł maila: „Tygrys – wymiana”). W odpowiedzi otrzymają Państwo wytyczne, co dalej.

    Ważne: wymiana będzie realizowana do ok. 10 stycznia 2015, a następnie (z powodu wyjazdu zagranicznego) kontynuowana od ok. 15 lutego 2015. Wymianie nie podlegają egzemplarze darmowe (promocyjne, bonusowe, konkursowe itp.).

    2 komentarze do “Operacja „(D)efekt tygrysa” – bezpłatna wymiana wadliwych egzemplarzy”

    1. Niezła wpadka- to się zdarza chyba naprawdę rzadko:)

      • To prawda – mimo, że działam w branży edytorskiej od kilkunastu lat, nie spotkałem się z taką kumulacją błędów poligraficznych…

        No nic, padło na moją książkę, więc jedyne, co można było zrobić, to wycofać pierwszy nakład, poprawić błędy i wydrukować raz jeszcze. Oczywiście, to spory koszt, ale jakość nie ma ceny:)

    Skomentuj wpis

    Subscribe to our newsletter

     

    Subscribe to our newsletter